Wiersze z okopu
Pośpiesz się! Pozostaje tylko 1!
Przeczytaj te wiersze. Bądź blisko. Oprzyj się o zawalony mur. Pooddychaj wilgocią i kurzem. Posłuchaj, jak śpiewają ptaki na początku wiosny i jak działa wroga technika o dwunastej godzinie. A potem podejdź do strzelnicy — i patrz.
Jak kurz pochłania domy. Jak rwą się stalowe nici pocisków. Jak ulice ścierają się, jak korektorem. Jak skoczek słońca opada na ziemię. Jak wygina się trawa po tym, jak przeszła po niej grupa piechoty. Jak dziadek ciągnie rower i znika w mgle. Musimy zobaczyć drzewa i góry, śniegi i rzeki, miłość. I oddychać, bo to dziś luksus.
Pokaż sobie siebie. Ile cukru wsypujesz do herbaty. Jak smażysz ziemniaki. Jak mrużysz oczy od słońca. Jak wysoko podciągasz skarpetki. Czy zgniatasz papierowy kubek przed wyrzuceniem go do kosza. Ta strzelnica jest szeroka. I jest tylko twoja. Wystarczy tylko zajrzeć.
Nie bój się.























