Słowo o domu „Słowo”
Pośpiesz się! Pozostaje tylko 4!
Fale późno w nocy lubił jeździć na lodowisku, a potem szedł pisać. Johansen, hałaśliwy i pełen życia, miał dwa duże psy i uwielbiał polowania. Pidmohylny, cichy i skromny, miał rower „Ukraina”, na którym pozwalał jeździć, ale zawsze przypominał, aby go zwrócić i nie zepsuć.
To wspomnienia Włodzimierza Kulisza, syna pisarza i dramaturga Mykoły Kulisza. Na stronach tej książki można spojrzeć na prywatne życie jednego z najzdolniejszych pokoleń ukraińskiej literatury — mieszkańców charkowskiego domu „Słowo” — na początku lat 30. XX wieku, w okresie, gdy chmury totalitarnego terroru dopiero zaczynały się gromadzić.
Książka jest ilustrowana obrazami udostępnionymi przez Charkowskie Muzeum Literatury.



















